W 1980 roku byłam u doktora w Warszawie, zakupilam preparaty .Onkolog chirurg znany profesor na pytanie męża czy mogę brać ,odpowiedział -jeśli żona wierzy w nie niech bierze.Poddalam się operacji bo dr Podbielski zalecał aby słuchać lekarzy.W 1985 następny nowotwór (nie przerzuty) operacja i chemioterapia cały rok ,brałam mikroelementy ani razu nie miałam pogorszenia krwi aby nie można było podać wlewu.To była operacja żołądka ,nie wiele jadłam więc organizm był słaby..potem radioterapia wtedy nie brałam bo TP 2 zawierały kobalt.Wszystko skończyło się dobrze dzięki zastosowaniu się do zaleceń lekarzy i dr Podbielskiego.Mam 79 lat i wszystko jest ok.