Były lata 70. Pracowałem w redakcji „Tygodnika Kulturalnego” , w którym ukazywały się także publikacje traktujące o zdrowiu i medycynie. I otóż któregoś dnia przyszedł do redakcji dr Wloszczewski /socjolog/, który po długim pobycie w USA na stałe powrócił do Polski. Był entuzjastą kregarstwa, terapii manipulacyjnej na kregoslupie przywracajacej mu pelna sprawnosc . Uważał, że medycyna alternatywna /niekonwencjonalna/ przynosi świetne rezultaty w leczeniu wielu schorzeń. Prowadził intensywną działalność w grupie osób podzielajacych to przekonanie, a przewodzila jej red. Konarzewska. Był w tej grupie prof. medycyny propagujacy akupunkture, wówczas terapię nie zalegalizowana, , byli bioenergoterapeuci, znawcy zielarstwa, był dr Podbielski, który prezentował swoje preparaty mikroelementowe dowodzac ich skuteczności w terapii wzmacniania odporności organizmu, zapobieganiu wielu schorzeń, a nawet ich eliminowaniu. Dobroczynne działanie jego preparatów potwierdziło wiele osób w listach dziekczynnych, które prezentował i odczytywal na spotkaniach grupy, której także byłem uczestnikiem, a która prowadziła intensywną działalność przez kilka lat.